Blog Forum Gdańsk jako narzędzie motywacyjne

Posted by in Letnica

Nie przypominam sobie w moim blogowym życiu większego motywacyjnego kopniaka w tyłek, niż Blog Forum Gdańsk. Gdy dostałem się na pierwszą edycję, zmobilizowało mnie to do założenia kilku blogów, każdego poświęconego innemu tematowi (z perspektywy czasu było to błędem, ale musiałem się o tym przekonać). Gdy nie dostałem się na drugie, wymusiło to na mnie regularne pisanie we własnej domenie oraz porządne dopracowanie drugiego bloga, którego planowałem założyć (a którego obecnie czytacie).

I to dopiero była motywacja – nie tylko dostałem się na Blog Forum (pomimo lawiny zgłoszeń), ale też ten blog zakwalifikował się do konkursu „Blog of Gdańsk”, o czym nie omieszkałem Was kilkukrotnie poinformować. Praca włożona w nowy projekt opłaciła się – jury doceniło dziewięć miesięcy zmagań i przyznało wyróżnienie dla „Gdańska z dołu”. A niżej podpisany dostał wielką i fajną grafikę, nawiązującą do swojego bloga.

Jakaś nagroda należy się też dla organizatorów za świetną konferencję. Dwa dni, 50 prelekcji i warsztatów, a do tego masa atrakcji – wszystko w najwyższej jakości. Poczynając od miejsca spotkania, czyli PGE Areny. Bursztynowy stadion, jeden z najpiękniejszych w tej części świata, okazał się być wyśmienitym miejscem na organizację konferencji. Odpowiednia ilość miejsca, nietypowe sale – część wykładów odbywała się w szatni piłkarskiej – dobra infrastruktura techniczna sprawiły, że chyba każdy uczestnik forum był zadowolony. Udało się nawet rozwiązać początkowe problemy z siecią bezprzewodową. Nikt bowiem nie przewidział, że 300 uczestników zechce podłączyć tyle urządzeń – ale co robić, gdy każdy miał smartfona i laptopa albo tablet. Pan odpowiedzialny za bezpieczeństwo stwierdził, że wyciągną wnioski na przyszłość z wizyty blogerów…

Same prelekcje były nad wyraz ciekawe. Odniosłem wrażenie, że w tym roku dominował temat hejtu i radzenia sobie z nim. Każdy bloger prędzej czy później może się spotkać z tym zjawiskiem, dobrze więc, że poruszono tę kwestię. Ale nie tylko o hejterach (lub, jak to się mówi po polsku „nienawistnikach”) była mowa. Kwestia zarobków, tworzenia dobrej treści czy personal brandingu blogerów – to wszystko można było znaleźć na Blog Forum.

Sporo czasu poświęcono też vlogerom i interesującym ich kwestiom technicznym. Odniosłem wrażenie, że przez wielu vlogi są traktowane jako next big thing, a przez niektórych – trochę tak, jak jeszcze kilka lat temu blogi traktowały stare media. Cieszy więc, że organizatorzy dostrzegli ten prężny segment i przygotowali dla vlogerów atrakcyjną ofertę. Sam nie uczestniczyłem w tych wydarzeniach, ale patrząc na poziom pozostałych prezentacji wierzę, że wszystko było ok.

Które prelekcje zrobiły na mnie największe wrażenie? Oczywiście tych, którzy są marką samą w sobie. Natalia Hatalska mówiąca o strategiach promocji blogów, podawała przykłady promocji przez merytorykę, jak i przez kontrowersję. Paweł Tkaczyk przybliżył kwestię przebicia się w blogowym światku. A Tomasz Tomczyk miał świetne wystąpienie o zarządzaniu społecznością czytelników. Świetne nie tylko pod względem merytorycznym, ale i technicznym. To już jest w pełni zawodowiec, co widzę także czytając obecnie jego książkę. Mam nadzieję, ze wszystkie prelekcje wkrótce będą dostępne w sieci i każdy będzie mógł się zapoznać z całością. Już teraz polecam gorąco.

O atrakcjach dodatkowych mógłbym popełnić dodatkowy wpis. Najpierw mieliśmy możliwość zwiedzenia stadionu – włącznie z wejściem w niedostępne zwykle zakamarki, takie jak cela, pokój przesłuchań czy centrum bezpieczeństwa stadionu. Na marginesie – poziom kontroli bezpieczeństwa na PGE Arenie jest niesamowity. Sobotni wieczór to impreza w klubie Dobry Dźwięk i koncert Smolika, co było miłą niespodzianką. A do tego catering z Fajnych Bab i restauracji Metamorfoza – pyszności (no, z wyjątkiem musu z buraka i maliny). Zaś w niedzielny poranek rozegrany został mecz piłki blożnej (choć z braku korków i mokrej trawy wyszły raczej tańce na lodzie). Możliwość kopania piłki na murawie gdańskiego stadionu będę wspominał bardzo długo i z pewnością umieszczę w podsumowaniu minionego roku. I nawet przegrana mojej drużyny nie była taka bolesna, bo walka była zaciekła.

Tak (w dużym skrócie) wyglądały nasze zmagania na boisku

Takie było Blog Forum Gdańsk 2012 – poprzeczka na przyszły rok została ustawiona wysoko, ale wiem, że organizacja jest w dobrych rękach. Na początku napisałem, że forum to kopniak motywacyjny. Do czego więc zmotywowało mnie w tym roku? Do dodatkowej pracy, aby w przyszłym roku też dostać się na forum i tym razem wygrać w konkursie. A to oznacza przemyślenie strategii wpisów, odpowiednie rozłożenie sił pomiędzy dwa blogi czy wreszcie zmianę wyglądu – to ostatnie możecie już zaobserwować, a zmiany się jeszcze nie zakończyły.

A zatem – do roboty! I do zobaczenia za rok…

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter