Niedokończona Słowackiego

Posted by in Wrzeszcz

Nie ma się co oszukiwać – oddanie we Wrzeszczu Trasy Słowackiego odmieniło Gdańsk. Nie ma już ślimaczego tempa przy dojeżdżaniu do Grunwaldzkiej, nie ma straszliwych zatorów. Jest po prostu dobrze. Wprawdzie nocą nadal jest tam nieco ciemno, ale kto chodzi po mieście po zmroku, nieprawdaż?

Teraz oczywiście trzeba dokończyć organizowanie otoczenie trasy – ale o to zadba prywatny inwestor, który przebudowuje koszary we Wrzeszczu. Wzdłuż ulicy powstaną – w starych budynkach – eleganckie biura. A straszący klocek po hotelu „Wiarus” (na zdjęciach powyżej), spełniający dziś rolę słupa ogłoszeniowego, zostanie rozebrany. Zresztą, nie tylko on jest słupem ogłoszeniowym.

To będzie piękna ściana – eleganckie budynki, biura, w tle nowoczesne osiedle. Oczywiście tylko do wysokości Chrzanowskiego, bo potem za estetykę odpowiadają prześliczne ekrany dźwiękowe. Takie ładne, zielone, jakby człowiek do lasu wjechał.

Zresztą niektórzy, jak widać na powyższym zdjęciu, traktują te tereny jak las.

Ale wróćmy do tego, jak piękna będzie Słowackiego, gdy stare budynki garnizonowe zmienią się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w nowoczesne biura. Oczywiście mówię tylko o północnej krawędzi. Krawędź południowa jeszcze trochę nas postraszy.

Na początek – szkieletem budynku biurowego. Który zaczął powstawać nie tak dawno temu, ale robota stanęła. Czyżby inwestor chciał pobić rekord w długości budowy, ustanowiony przez pewien budynek na Żabiance, niedaleko SKM? Rozumiem, że kryzys, ale żeby chociaż tam trwały jakieś drobne prace… A tak mamy przy głównej ulicy, wiodącej z lotniska, straszący szkielet.

A może obok postawić kolejny taki budynek, aby nieco zasłonić przecudnej urody hotel, znajdujący się w głębi?

Kolejna kwestia – to piękny budynek na rogu Słowackiego i Obywatelskiej (wieki temu było tam przedszkole). Kilka lat temu ten budynek odnowiono, pomalowano, wydawało się, że coś się w nim otworzy. I nic. Budynek jak straszył pustką, tak straszy nadal – tylko że nieco ładniej wygląda. A z taką lokalizacją mogłoby się tam otworzyć cokolwiek – biuro, zajazd, restauracja, SPA, klub ze striptizem, ekskluzywny butik. Nawet „hotelik” dla mężczyzn – niewiele dalej taki przybytek funkcjonuje od jakiegoś czasu, czyli rynek jest.

Biorąc pod uwagę, że oprócz głównego budynku są tam jeszcze budynki gospodarcze – możliwości są spore. Szkoda, żeby taka świetna nieruchomość się marnowała.

No i ostatnia sprawa. Nieco większa, ale może być (moim zdaniem) dobrym usprawnieniem dla ruchu w tej części miasta. Osoby wyjeżdżające z Obywatelskiej bądź podwórek pomiędzy Obywatelską a Zabytkową na Słowackiego, nie mają możliwości skrętu w lewo. Jeśli ktoś zechciałby pojechać na Niedźwiednik, Morenę lub lotnisko, musi zjechać na dół i zawrócić przy Galerii Bałtyckiej. Stojąc na wszystkich możliwych światłach. A gdyby tak umożliwić zawracanie nieco wcześniej?

Pod wiaduktem, przy jego zachodnim krańcu, jest dość miejsca, aby puścić tamtędy pas do zawracania dla samochodów osobowych. Taki, jaki zrobiono na Grunwaldzkiej dla aut jadących do Gdańska, na wysokości Lidla. Niesamowita oszczędność czasu i ułatwienie dla kierowców. Jestem pewien, że możliwe byłoby rozwiązanie tego w sposób nie utrudniający ruchu w tym rejonie.

Osobną kwestią jest stara część Słowackiego. O tych terenach już się zapomniało. Do tego stopnia, że w pospiesznej ewakuacji nikt nie zabrał ze sobą niepotrzebnej już wiaty.

Może w niej jakiś kwietnik zrobić? Altankę dla spacerowiczów? Bo obecnie to chyba spełnia funkcję daszku, chroniącego otwarte piwo przed opadami atmosferycznymi.

Macie jeszcze jakieś pomysły na dokończenie budowy Słowackiego? Piszcie!

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter