Ten mur już runął

Posted by in Wrzeszcz

Miasto się zmienia. Tak jak sporym szokiem było dla mnie zobaczenie wykarczowanego lasu pod przebieg PKM, tak ostatnio dość mocno się zdziwiłem, widząc zawalony mur koszar wzdłuż Słowackiego. W oddali majaczą sylwetki nowych budynków, ale tutaj nic się jeszcze nie dzieje. Tylko mur się zawalił.

To, co zrobiłem, nie było może zbyt eleganckie, ale… Po prostu przeszedłem przez ten zawalony mur, aby pooglądać budynek po jego drugiej stronie. Też mocno niszczejący, niestety. Deweloper, który zabudowuje teren koszar, planuje w tych starych budynkach wybudować biura. Ale to prawdopodobnie za kilkanaście lat, patrząc na tempo prac i ich kierunek. A wtedy te budynki mogą się już rozsypać, o ile nikt nie będzie o nie dbał. Szkoda by było, bo nadają klimat całej okolicy.

Gdy przeszedłem przez zawalony mur (zupełnie nie było po co – wysoka trawa i błoto), uświadomiłem sobie, że ostatni raz po tej jego drugiej stronie byłem jeszcze jako dziecko, z okazji jakiegoś święta wojskowego. Wtedy to jeszcze był PRL. No i z koszar co jakiś czas wyjeżdżały czołgi, hałasując niemiłosiernie na Słowackiego.

Ale chyba nadal jakieś szczątki wojska urzędują we Wrzeszczu.

Ciekawe, jak będzie wyglądać ten teren za kilkanaście lat, gdy skończy się już budowa. Może nie jest to tak imponujące przedsięwzięcie jak Młode Miasto, ale warto się mu przyjrzeć. Nieczęsto można obserwować, jak się tworzy miasto – i to w środku ruchliwej dzielnicy.

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter