Targ Węglowy na nowo

Posted by in Śródmieście

Jakoś tak w pierwszej połowie roku „Gazeta Wyborcza” zainicjowała ogólnopolską akcję „Miasta musza być dla ludzi”. Ciekawe było patrzenie na to, jak różne potrzeby są w poszczególnych miastach Polski. Gdy jedno miasto chciało swobodniejszego podejścia do ciszy nocnej, drugiemu zależało po prostu na tramwaju. Niesamowitym kontrastem był Białystok, gdzie celem było wykopanie rasizmu.

Jak udaje się realizacja tych celów w poszczególnych miastach – nie wiem, nie śledzę tego. W Gdańsku powstało hasło „Targ Węglowy musi być dla ludzi” i chyba powoli udaje się je wprowadzić w życie. Z najbardziej absurdalnego parkingu w Gdańsku zabrano samochody, a po zakończeniu Jarmarku nie wpuszczono ich ponownie, lecz… stworzono plażę miejską.

No, może „plaża” to określenie nieco na wyrost. Na bruku postawiono leżaki, małe stoliki z książkami, do tego trawa i roślinki. I już jest miło. Można się położyć, odpocząć. Jest to jakaś atrakcja.

Ale trochę mała.

Nie zrozumcie mnie źle – ja się bardzo cieszę, że takie coś powstało. Fajnie, że zrodziła się idea „oddawania” miastu Targu Węglowego (i innych placów też), ale chciałoby się zobaczyć więcej pomysłów. I to nie na papierze.

Jak ja bym to widział?

  • Jeśli Targ ma być placem miejskim, to należy umożliwić dotarcie nań w miejski sposób. Autobus i tramwaj są tuż obok, ale przydałyby się stojaki rowerowe. Dużo stojaków. Najlepiej nietypowych. Niech to będzie coś oryginalnego.
  • Gdańsk jest miastem wolności. Niech to się przejawia także w wolności wypowiedzi. Może taki nasz mały Hyde Park? Choćby pod murami Katowni? Każdy mógłby tam stanąć i powiedzieć to, co mu na sercu leży.
  • A potem może niech ten pomysł ewoluuje? Może scena wolna dla początkujących standuperów w weekendy? Albo z czasem przerodziłoby się to w taki uliczny TED? Tak, aby warto było pójść na Targ i posłuchać innych ludzi.
  • A skoro już przy ścianie Katowni jesteśmy – aż się prosi, aby zrobić z niej ekran kina plenerowego. Można tam wyświetlać po zmroku klasyczne filmy, produkcje niezależne…
  • Plaża na Targu jest dość rozległa, ale nadal jest sporo wolnej przestrzeni. Plac to nie blog, żeby (zgodnie z radami Pawła Opydo) zostawiać tam pustą przestrzeń. Rozciągnijmy go od Katowni do Teatru Wybrzeże. I tak zapełni się ludźmi.
  • Siedzenie na leżaku jest fajne. Możliwość zjedzenia czegoś albo wypicia jest jeszcze lepsza. Aby nie przerodziło się to w miejsce z kolejnymi budami „piwo i kiełbaska z grilla”, niech stoją tam tylko producenci regionalni. Albo – biorąc inspirację z „Restaurant Day” – zróbmy tam kulinarny Hyde Park. Niech każdy może tam jednorazowo (aby być w zgodzie z przepisami podatkowymi) wystawić się ze specjałami swojej kuchni.
  • Zima oczywiście będzie tam jarmark, ale… neich tym razem kramy będą blisko siebie, aby sprawiać przytulne wrażenie. I może przenieśmy choinkę z Długiego Targu na Węglowy właśnie? Duże drzewko, kramy ze świątecznymi specjałami, a obok…
  • Lodowisko. Wiem, że jakiś kilometr dalej jest duża, kryta ślizgawka, ale nie chodzi mi o wielki obiekt. Raczej coś małego, może być nawet równo wylana woda. Niech to nie generuje kosztów, a sprawia frajdę.
  • A skoro już przy wodzie jesteśmy – kiedyś przed Teatrem Wybrzeże była taka mała fontanna. Po jej likwidacji jest tam trochę pusto. Nie od dziś wiadomo, że na szumiąca wodę ludzie mogą patrzeć godzinami (dlatego instaluje się fontanny w galeriach handlowych). Może warto zamontować coś niewielkiego, oryginalnego?
  • A nawet jeśli fontanna to pieśń przyszłości – może na szybko choć kilka poideł? Sprawdzają się w pasie nadmorskim, sprawdzą się i tu.

Do tego wszystkiego dorzućmy kilka wydarzeń cyklicznych, garść spontanicznych, niezapowiedzianych atrakcji i mamy miejski plac, na który chce się przychodzić. Gdzie odpoczywa się od pracy, albo pędzi w weekend, aby zobaczyć, co też takiego się dziś dzieje na Węglowym.

A potem tylko wystarczy ten projekt powielić w pozostałych dzielnicach. Od czegoś trzeba zacząć tworzenie wielkiej, dobrej metropolii.

PS: i jeszcze jedna refleksja: na Targu Węglowym stoją takie ładne plansze z przykładami dobrze zaprojektowanych placów miejskich. Niestety, najczęściej na tych zdjęciach owe place są puste. Tego nie chcemy.

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter