Teleporty na Zaspie

Posted by in Zaspa

Dziś krótko i na temat. Zaspa to dość nowa dzielnica, z nowoczesnym (i prawdziwie wygodnym) układem ulic i bloków. Nie dziwi więc, że nowinki technologiczne też pojawiają się właśnie w niej. Ot, choćby taki teleport, jak na zdjęciu powyżej.

Tak, dobrze przeczytaliście – to jest teleport. Taki sam, jak w „Star Treku”. No, z tą drobną różnicą, że nie udało mi się nigdzie znaleźć drugiego, więc nie wiem, dokąd się teleportujemy. Bo powinniśmy na drugą stronę ulicy.

Nie wiem, kto odpowiada za tę akcję. Nie wiem, czy to jednorazowy wybryk, czy będzie tego więcej. Ale szalenie cieszy mnie to, że ktoś postanowił walczyć absurdem z absurdem. Bo tylko w kategoriach absurdu można rozpatrywać fakt, że do najbliższego przejścia w tym miejscu jest blisko kilometr.

Matki z wózkami może jeszcze sobie poradzą na stromym podjeździe (urozmaiconym ostatnio dodatkowym podjazdem, zabezpieczającym przed zalewaniem tunelu przez deszcz – żeby przypadkiem nie pełnił funkcji retencyjnej). Ale niepełnosprawny nie ma szans. Musi albo skorzystać zz wind na skrzyżowaniu z Jana Pawła II (które to windy też wszędzie go nie dowiozą), albo skorzystać z pasów na wysokości pętli tramwajowej na Zaspie.

Ja wiem, że wybudowanie tam windy nie byłoby tanie. Ale można problem rozwiązać na dwa inne sposoby. Albo poświęcić kawał pustego chodnika i zrobić tam długi podjazd, albo… postawić światła i zrobić normalne przejście naziemne. Szalony pomysł? Piszcie w komentarzach.

I dajcie znać, jeśli jeszcze gdzieś zauważycie taki teleport lub podobną akcję.

Edycja 11:20
I wszystko jasne, Gazeta wyjaśnia całą sprawę.

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter