Miasto się zmienia (niestety)

Posted by in Śródmieście

W poniedziałek dotarła do mnie wieść, że z Długiej zniknie ponoć legendarny i kultowy bar „Capri”. Jak przez mgłę pamiętam, że byłem tam raz czy dwa. Zresztą – zasłyszana na Facebooku złośliwość mówi, że w „Capri” bywało się tylko raz. A potem drugi, żeby sprawdzić, czy się poprawili.

Niemniej – znika z mapy miejsce z blisko półwieczną tradycją. Sam ten fakt nie robiłby może takiego wrażenia w tysiącletnim Gdańsku, gdyby nie informacja, co powstanie na Długiej, w miejscu owego baru.

Sklep sieciowy Freshmarket.

Wracając w niedzielę z warsztatów piwowarskich zauważyliśmy z niemałym zdziwieniem, że w innym miejscu Gdańska (chyba na Kołodziejskiej) jest Żabka. Choć jakoś wcześniej jej nie kojarzyliśmy.

Gdy natomiast weszliśmy na Podmłyńską, zobaczyliśmy w miejscu biura podróży taki transparent.

O reakcji panów pracujących na drabinie przy zdejmowaniu znaku biura podróży („kim pan jest i dlaczego robi pan zdjęcia?”) może napiszę kiedyś osobny wpis. Ale istotniejsze jest to, że miasto się zmienia. Punkty usługowe zamieniają się w zwykłe sklepy spożywcze. Czy faktycznie brakuje ich w Śródmieściu? Czy Długa to najwłaściwsze miejsce na tego typu działalność? A może jeszcze Biedronka w Dworze Artusa?

Oby tylko ostatnia reklama jednego z banków nie okazała się prorocza. Choć z drugiej strony – kilka banków na Długiej i nad Motławą pewnie by nie zaszkodziło?

Widzę tylko jeden plus całej sytuacji. Od dawna mówi się, że Gdańsk zasypia po zmroku, bo nic nie jest otwarte do nocy. Jeśli dobrze kojarzę, Freshmarket zamykają się o 23.

A Waszym zdaniem – taki sklep to dobry pomysł na Długiej? Piszcie!

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter