18 Południk

Posted by in Śródmieście

Lubicie podróże? Nieistotne, czy zarzucacie plecak na ramiona, czy wędrujecie tylko palcem po mapie (czy też raczej kursorem po Google Street View). Mam dla Was jedno odpowiednie miejsce.

Jeśli nie lubicie podróży – i tak się Wam tam spodoba.

W Gdańsku, przy ulicy Garncarskiej, znajduje się niewielka kawiarnia / herbaciarnia – 18 Południk. Chyba nie muszę tłumaczyć, skąd wzięła się ta nazwa? W małym, przytulnym lokalu można ogrzać się nad szklanką pysznej kawy lub herbaty (albo schłodzić czymś równie aromatycznym, a do tego procentowym). Oraz okazjonalnie posłuchać o podróżach własnie. Lub poczytać – bowiem biblioteczkę podróżniczą w 18 Południku mają bogatą.

Dla tych, którzy wolą nieco wysilić szare komórki – są gry planszowe (od dziś każda kawiarnia bez gier planszowych ma u mnie na starcie minusa i musi mocno walczyć, abym o nim zapomniał).

No i jest wnęka z poduszkami. Gdy siedzenie na krześle nudzi. Żałuję, że nie było tam dla mnie miejsca – ale następnym razem postaram się tam zainstalować.

Wystrój ani na chwilę nie pozwolił mi zapomnieć, że przebywam w miejscu dla podróżników. Książki podróżnicze, przewodniki, roczniki „National Geografic”, walizki pod sufitem no i ściana pełna pocztówek. Z najdalszych zakątków świata, od Wejherowa poczynając.

Są też bilety z różnych miejsc, przyklejone do jednego ze stolików. Zauważyłem tam między innymi bilet autobusowy z Nowosybirska. Już sam ten świstek papieru mógłby być punktem wyjścia do porywającej historii… ale nie było nikogo, kto mógłby ją opowiedzieć. Może przy okazji? Bowiem w 18 Południku organizowane są spotkania z podróżnikami wielkimi i małymi. W czwartki można wpaść i posłuchać. O ile znajdzie się miejsce (przytulność lokalu nierozerwalnie łączy się z niewielką liczbą stolików).

Na półce widziałem nawet gdańską maskotkę lwa – która dla mnie bardzo mocno wiążę się z podróżami. Bo to własnie lew towarzyszył nam w Japonii.

A czym można się w 18 Południku uraczyć? Z czystym sumieniem mogę polecić to, czego sam skosztowałem. Jest wiec wielki dzbanek herbaty – ilość dla dwóch osób na jakieś godzinne spotkanie, jeśli nie dłuższe. Jest pyszny sernik z wiśniami na ciepło. Ale tym, o podbiło moje serce, jest jabłecznik z bitą śmietaną. Palce lizać.

Następnym razem spróbuję paschy, bo widziałem w menu, że też ją mają. Tak, już wiem, że następny raz nastąpi. Tym bardziej, że przesympatyczna pani kelnerka obiecała nie tylko autorską mieszankę herbaty, ale też że przyrządzi mi yerbę, która nie smakuje jak popielniczka…

Może uda nam się kiedyś spotkać w 18 Południku, ale wpadajcie tam nawet wtedy, gdy mnie nie będzie w środku. Jeśli kręcą Was podróże i pyszna herbata, poczujecie się tam jak u siebie. Polecam!

18 Południk, Garncarska 7-9. Czynne codziennie od rana do późnego wieczora.

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter