Parkrun wspak – podwójnie

Posted by in Przymorze

2013-12-21 parkrun 074 (1024x768)

Gdański parkrun znowu to zrobił. Znowu postanowił poważnie nadwyrężyć łydki kilgorga zawodników. I pozwolił im biec tyłem…

To już mała tradycja. Ostatni bieg przed Bożym Narodzeniem, z bliżej nieznanych przyczyn, dopuszcza pokonanie trasy tyłem. Spróbuj przebiec sto metrów tyłem. A teraz wyobraź sobie, że są ludzie, którzy tak pokonali 5 kilometrów. Dwa lata z rzędu.

Tak było przed rokiem. Zimno, ślisko, zmarzłem niemiłosiernie.

W tym roku – śniegu zabrakło. Temperatura na plusie. No i ja sam biegłem, zamiast tylko marznąć na mecie. Ale kontynuacja filmu (przez niektórych określony mianem „kultowego”…) musiała powstać. Także zapraszam na film z biegania… tyłem. I przodem. Zasadniczo w drugą stronę – bo nawet ci, którzy biegli do przodu, biegli w przeciwną stronę, niż zazwyczaj.

Zakręcone to wszystko. Niech przemówi obraz.

UWAGA – poniższy film charakteryzuje się bardzo niestabilną pracą kamery. Raczej nie dla osób z wrażliwym błędnikiem.

Sam też miałem przez chwilę ochotę na bieg tyłem. Ale tylko przez chwilę. Moje łydki w odpowiednim momencie powiedziały „chyba upadłeś na głowę”. A jeśli łydki mówią, to trzeba ich słuchać.

2013-12-21 parkrun 079 (1024x768)

Na osłodę, po trudach biegania – czekały na nas cukierki. Widzisz, warto biegać w parkrunie. Niekoniecznie tyłem.

PS: W tradycyjnej galerii autorem części zdjęć jest Maciej Gach. Maćku, wielkie dzięki za obsługę sprzętu! A na moim kanale YouTube – są oba filmy biegowe, bez mieszania.

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter