Oriental Market – dla fanów Azji

Posted by in Sopot

Gdy chcecie kupić coś z Dalekiego Wschodu, to mogę Wam polecić jedno miejsce.

Przy okazji wernisażu w oliwskiej bibliotece dowiedziałem się, że w Sopocie, przy ulicy Podjazd, znajduje się sklep „Oriental Market”. Sklep, w którym mogę kupić między innymi słodycze o smaku japońskiej zielonej herbaty.

A od czasu zeszłorocznych wakacji tęsknię za tym smakiem.

2014-05-06 Sopot 002 (1500x996)

Postanowiłem się do niego wybrać, aby sprawdzić, jakie jeszcze japońskie frykasy mogę w nim nabyć. Okazuje się, że sklep istnieje od sierpnia minionego roku. Najwidoczniej dawno nie byłem w Sopocie…

Faktycznie, półki uginają się od azjatyckich smakołyków. Niestety, japońskich produktów nie ma tak wiele, jak mógłbym sobie tego życzyć. Za to są towary z Chin, Korei, Tajlandii… Każdy miłośnik dalekowschodniej kuchni znajdzie tu coś dla siebie.

Otto, szef sklepu, powiedział mi, że starają się sprowadzać coraz więcej produktów. Niestety, wysokie ceny są często przeszkodą – bo trudno znaleźć klientów na drogie jedzenie, choćby było najpyszniejsze. Z drugiej strony niewiele osób nadal wie o tym sklepie.

2014-05-06 Sopot 003 (996x1500)

Moim zdaniem problemem może być też to, że popularność azjatyckiej kuchni ogranicza się u nas do kurczaka w sosie słodko – kwaśnym i sushi. W „Oriental Markecie” można kupić np. kombu czy wakame, ale nie jest to podstawowy składnik schabowego… Ale co szkodzi poznać nieco kuchnię dalekich krajów? Poeksperymentować z przepisami kulinarnymi? Spróbować nowych smaków?

A skoro już o nowych smakach mowa – polecam Wam napój, który nabyłem właśnie w tym sklepie. To szalenie popularny w Japonii „Calpis”, czyli coś w stylu mlecznej oranżady. Tam dostępne na każdym rogu, tutaj – nie do dostania. W „Oriental Markecie” dostaniecie dużą butlę koncentratu, z którego przygotujecie aż 7,5 litra napoju. Ucieszyłem się jak dziecko, bo jest to smak, za którym tęskniłem. Gdyby jeszcze w asortymencie pojawiło się „Pocari Sweat”…

IMG_20140506_175419 (1500x1500)

Trzymam kciuki za powodzenie tego biznesu. Ale do tego potrzebuje klientów. I tu – mam nadzieję – nie zawiedziecie. Spróbujcie czegoś nowego. Wybierzcie się do „Oriental Marketu” w Sopocie i poznajcie kuchnię Dalekiego Wschodu. No i koniecznie skuście się na „Calpis”!

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter