Gdańsk niezaistniały

Posted by in Stare Miasto

Pod takim tytułem przed tygodniem odbyła się dyskusja w Ratuszu Staromiejskim.

Paneliści przybliżyli publiczności kilka z wielkich projektów, jakie miały być zrealizowane w Gdańsku na przestrzeni minionego stulecia. I nie chodziło tu o aquapark w Brzeźnie.

Na początku Jacek Friedrich opowiadał o tym, co w Gdańsku planowano zbudować tuż po wojnie. Nakreślił wizję nowego centrum, otaczającego niejako Główne i Stare Miasto.

Na miejscu budowanego Forum Radunia (w tym miejscu sporo planowano, ale o tym później) miał powstać wielki plac. Dla zebrań ludowych. Całość mogła przypominać nieco warszawski Plac Konstytucji. Zamknięciem placu, w osi z Bramą Wyżynną, miała być nasza gdańska wersja pałacu kultury. Oczywiście niższa od daru przyjaźni w Warszawie, ale dominująca nad okolicą.

Ale to nie wszystko. Oto w stronę stoczni miała wieść oś widokowa, z urzędowymi budynkami po obu stronach. Byłoby to otwarcie miasta na morze, a jednocześnie szeroka arteria. Jedyne, co udało się zrealizować, to obecny budynek „Solidarności”.

O otwarciu na morze mówił też Jakub Szczepański, który przedstawił historyczne plany utworzenia dodatkowych połączeń Wisły z morzem. A tym samym miejsca na nowe baseny portowe i stoczniowe. Gdyby zrealizowano ten śmiały plan, w miejscu dzisiejszej Trasy Sucharskiego płynęłaby woda. Ale pomysły te, choć powstałe przed wojną i podjęte też w PRL, ostatecznie zarzucono.

Nieco dalej, bo do początku XX wieku, cofnęła się Katarzyna Rozmarynowska, prezentujac założenia gdańskiego systemu zieleni. Dziś może trudno to sobie wyobrazić, ale władze miasta miały wtedy dość spójną wizję utworzenia pasów zieleni, biegnących przez miasto i łączących się z okalającym je zielonym pierścieniem. Był to projekt gigantyczny, który nie przetrwał starcia z depresją i późniejszą wojną.

Mówiłem o pomysłach na okolice Targu Siennego. Magdalena Staręga mówiła o pomyśle z końca XIX wieku na wybudowanie w tym miejscu teatru miejskiego. Pomimo zebrania pewnej kwoty pieniędzy, zawiązania spółki celowej (tak, spółki celowe to nie jest nowy wynalazek) i stworzenia projektu – nigdy nie wbito nawet łopaty na budowie. Być może dlatego niespełna dekadę później, w 1911, władze mogły ogłosić konkurs na projekt miejskiej sali widowiskowej. Również do zbudowania w tychże okolicach. Ale ponownie – brak środków finansowych pogrzebał ten śmiały projekt.

Byłą też oczywiście mowa o planach III Rzeszy względem Gdańska. Jagoda Załęska Kaczko opowiadała o gigantycznych planach przebudowy miasta. Poczynając od wielkiego kompleksu partyjnego na Targu Rakowym  (to miejsce chyba wszyscy sobie upatrzyli…), porzez nowy dworzec w okolicach Bramy Oliwskiej, aż do autostrady, rozpoczynającej się we Wrzeszczu (mniej więcej w okolicach Teatru Miniatura). Jan Daniluk z kolei nakreślił plany Wehrmachtu, który chciał wybudować na terenie dzisiejszego osiedla VII Dwór swoją szkołę. Miał to być gmach widoczny nawet z morza. I kuźnia przyszłych elit wojsk niemieckich.

W Ratuszu Staromiejskim do 15 czerwca trwa wystawa tych niezrealizowanych projektów. Warto się na nią wybrać.

I zastanowić się, jaki byłby Gdańsk, gdyby je wszystkie zrealizowano. Nie patrzmy tu na ideologię, jaka czasem stała za danym projektem. Spójrzmy na to, jak te inwestycje mogły przysłużyć się miastu. Być może mielibyśmy olbrzymi plac w samym centrum, zadbany i… zapewne zamieniony na parking. Albo kilka dodatkowych wieżowców – w tym jeden z międzywojnia, będący ikoną architektury. Albo nowy teatr. Albo sporo zieleni. Albo rozległe tereny przemysłowe na północ od Starego Miasta.

Albo gargantuiczne zamczysko szkolące oficerów armii.

Warto mieć to wszystko w pamięci, gdy dziś wychodzi się z różnymi projektami. Czy faktycznie każdy z nich jest potrzebny? Czy będzie służył miastu? I czy może jednak uda się bez niego przeżyć?

Oraz – gdyby odpowiedzi na powyższe pytania wskazywały na konieczność realizacji – jak doprowadzić do jego realizacji? Bo za sto lat (albo i za pięćdziesiąt) ktoś będzie mógł poprowadzić podobny panel dyskusyjny o naszych czasach. I wtedy z pewnością pojawią się takie hasła jak Big Boy, Wieże Wolności, Wyspa Spichrzów, aquapark, tor F1, przebudowa Zieleniaka, cokolwiek koło budynku NOT…

Kliknij i przekaż dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter